O intensywnej strategii rozwoju Sektora ERP w firmie Comarch, potędze Internetu i sile Facebooka, zmianie stawek VAT oraz planach na przyszłość rozmawiamy ze Zbigniewem Rymarczykiem, wiceprezesem Comarch SA, dyrektorem Sektora ERP.
Z. RYMARCZYK: W tej chwili jesteśmy na początku drogi do realizacji kolejnego ciekawego projektu. Kilka tygodni temu mieliśmy spotkanie z przedstawicielami firmy De Heus, która jest światowym liderem w produkcji pasz dla zwierząt. Filozofią działania tej firmy jest powielanie sukcesu osiągniętego w Holandii, poprzez zakup w różnych częściach świata kolejnych fabryk ze swojej branży, a następnie wdrażaniu w nich sprawdzonych procesów biznesowych. Nasz system Comarch CDN XL został już z powodzeniem wdrożony w Polsce, RPA i Azji, a teraz De Heus wdroży go w swojej wietnamskiej fabryce. Niewiele firm produkujących globalnie oprogramowanie klasy ERP, ma tego typu potencjał i rozwiązania. Dla firm myślących o zagranicznej ekspansji, niezbędne są systemy ERP, które zapewniają automatyzację procesów biznesowych na całym świecie.
Z. RYMARCZYK: Rynek ERP w ubiegłym roku, w ujęciu dolarowym, spadł ponad 23 proc. Zagraniczni dostawcy jeszcze bardziej zdominowali rynek – 70 proc. rynku polskiego ERP posiadają zagraniczne firmy, ponad 10 proc. Comarch, a pozostałe 20 proc. należy do naszej krajowej konkurencji. Udział Comarch w rynku ERP zwiększył się z 9,1 do 10,2 proc. za ubiegły rok. Od kilku lat najwięcej na ERP wydają firmy produkcyjne. Naszą strategię opieramy na innowacjach. W Polsce jest około 150 producentów ERP, w Niemczech ponad 300. Wszyscy oni mają produkty w najlepszym wypadku porównywalne do Comarch CDN XL, praktycznie nikt nie ma produktu na poziomie Comarch ALTUM – oferują je pojedyncze firmy na świecie. Absolutnie nikt nie ma czegoś takiego jak iComarch24, jest to światowy unikat.
Z. RYMARCZYK: Chcemy uzyskać wzrost przynajmniej o 10 proc. Największe nadzieje wiążemy z naszymi innowacjami, czyli Comarch ALTUM, a także ofertą usługową w ramach spółki iComarch24. Myślę, że w tym roku w osiągnięciu wzrostu sprzedaży pomoże nam planowa zmiana stawek VAT. Zmiany te stanowią spore wyzwanie dla firm, ponieważ wszystkie urządzenia fiskalne będą musiały być przeprogramowane, w zasadzie w ciągu kilku dni na przełomie roku. W związku z planowaną zmianą stawek VAT pojawią się faktury korygujące, nowe wzory deklaracji podatkowych, nowe rejestry VAT, co będzie dużym wyzwaniem dla księgowości. Zmiana stawki VAT wiążę się również ze zmianą cenników w magazynach – firma będzie musiała zadecydować, czy zmienić cenę detaliczną dla klienta, czy sfinansować podwyżkę VAT. To wszystko musi być obsłużone w systemach finansowo-księgowych, magazynowych, na urządzeniach fiskalnych. Liczymy, że przełoży się to na wzrost zakupu nowej licencji i aktualizacji posiadanych już systemów. Wprowadzenie nowej stawki VAT powoduje tak wielką zmianę, jaka miała miejsce ostatni raz w Polsce, kiedy wchodziliśmy do UE, wtedy też pojawiły kwestie VAT wewnątrz wspólnotowego, wcześniej była kwestia roku milenijnego, reforma ZUS czy denominacja. Od kilku lat nie było więc tak wielkiej zmiany, a co istotne, wyjątkowo wiele firm zareaguje teraz na nią, ponieważ nie było przez ostatnie lata takiego impulsu do zmiany oprogramowania czy jego aktualizacji. Po drugie, wiele firm kupiło swoje oprogramowanie wiele lat temu, a teraz zastanawia się nad zmianą systemu ponieważ przez te lata informatyka bardzo się rozwinęła, nie było np. Facebooka czy tak znaczącego handlu internetowego. Zatem, jeżeli jakieś firmy wahają się, czy kupić nowe oprogramowanie czy się wstrzymać, to planowane zmiany stawek VAT przekona je by tę decyzję podjąć jeszcze w tym roku.