Comarch mimo spowolnienia gospodarczego nie zamierza zmniejszać wydatków inwestycyjnych – informuje „Parkiet” oraz „Rzeczpospolita”. – Nasza strategia, tak jak w 2011 r. będzie skoncentrowana na pozyskiwaniu klientów poza Polską. Chcemy to robić kompleksowo. Nie interesują nas pojedyncze, małe umowy. Chcemy zdobywać globalnych klientów, którym będziemy dostarczać całe linie produktów – mówi na łamach dzienników ekonomicznych Janusz Filipiak, prezes Comarch.
Comarch stosuje strategię ucieczki do przodu. - To najlepsza strategia na trudne czasy. W dekoniunkturze, mając pieniądze, może szybko zwiększać udziały rynkowe kosztem konkurencji – opowiada Filipiak.
Czas na Wielką Brytanię
We Francji inwestycje prowadzone będą z nieco mniejszym rozmachem. Comarch może jednak w 2012 r. wznowić, zamrożoną kilka miesięcy temu, inwestycję w budowę centrum przetwarzania danych (data center) w Lille. Krakowska spółka rozważa też wydanie większych pieniędzy na budowę marki Comarch we Francji. Comarch liczy też na nowych klientów w Wielkiej Brytanii. Dlatego otwiera oddział w Londynie.
W Polsce giełdowa spółka chce skupić się na rozwoju oferty dla sektora medycznego. W pierwszym kwartale 2012 roku uruchomi Centrum Medyczne iMed24, które wspomoże rozwój aplikacji dla rynku medycznego. Oczywiście będzie świadczyć specjalistyczne, wysokiej jakości usługi medyczne. Inwestycja, głównie w niezbędną infrastrukturę, pochłonęła już ponad 20 mln zł. – Zamierzamy stworzyć bogate portfolio rozwiązań informatycznych dla służby zdrowia. To bardzo perspektywiczny rynek – uważa Filipiak.
Sygnalizuje na łamach dzienników, że Comarch rozważa przejmowanie innych firm z branży. – Interesują nas spółki z ciekawymi produktami, które mogą wzmocnić naszą ofertę. Prowadzimy rozmowy w tej sprawie z podmiotami z Polski i za granicy. Przyglądamy się mniejszym firmom dlatego budżety ewentualnych, pojedynczych przejęć nie przekroczą kilkunastu milionów złotych – mówi w rozmowie z dziennikarzem "Rzeczpospolitej".
Zwrot z inwestycji w Cracovię
Założyciel i prezes Comarch nie zgadza się z krytycznymi głosami, że Comarch inwestuje w Cracovię. – Nie inwestuję w piłkarzy, ale w grunty – oświadcza na łamach „Rzeczpospolitej”. Przypomina, że do klubu należą 4 ha ziemi na Cichym Kąciku w sąsiedztwie stadionu i drugie tyle na ul. Wielickiej. – To 8 ha bardzo atrakcyjnej ziemi blisko centrum Krakowa – podkreśla.
Deklaruje, że Comarch będzie chciał je wykorzystać do celów biznesowych. – W Cichym Kąciku mamy pozwolenie na budowę hotelu. Chcemy z niego skorzystać. Mogą w nim mieszkać nasi pracownicy, dla których wynajmujemy teraz w mieście kilkadziesiąt mieszkań. Oszczędności tylko z tego tytułu mogą być w skali rocznej znaczące – podsumowuje.
Dariusz Wolak, Comarch inwestuje w kryzysie, Rzeczpospolita, 31.12.2011.
Dariusz Wolak, Comarch nie sprzedaje niemieckiej spółki, Parkiet, 31.12.2011.
Więcej >>