Internet of Things– temat numeru wszechobecna sieć zagląda do naszych domów

O możliwościach inteligentnych budynków i popularyzacji tego rozwiązania na polskim rynku rozmawiam z Jakubem Wiercińskim, dyrektorem technicznym w firmie Homelogic.

JACEK SŁOWIK: Czym tak naprawdę są inteligentne budynki i jakie możliwości stwarzają ich użytkownikom?

JAKUB WIERCIŃSKI: Inteligentny budynek to idea rozwijana od lat 90-tych XX wieku. Zakłada ona zintegrowanie wszystkich możliwych instalacji w ramach jednego systemu sterowania. Otaczamy się dzisiaj coraz większą liczbą urządzeń, które wymagają od nas pamiętania o wielu dodatkowych czynnościach. Wstając rano, musimy podnieść rolety, a wychodząc z domu, pogasić światła, sprawdzić, czy zamknęliśmy okna, oraz uzbroić system alarmowy. Bardzo często te codzienne obowiązki stają się na tyle uciążliwe, że przestajemy je wykonywać. Dobrym przykładem jest tutaj alarm, którego nie uzbrajamy, gdy wychodzimy na chwilę do sklepu, na spacer z psem czy na przysłowiową godzinkę w odwiedziny do znajomych. Głównym zadaniem inteligentnego domu jest zadbanie o nasze bezpieczeństwo, optymalizacja kosztów użytkowania budynku oraz podniesienie komfortu. Gdy wyjdziemy, np. do pracy, dom sam wykryje nieobecność domowników i automatycznie pogasi światła, obniży temperaturę w pomieszczeniach oraz uzbroi alarm.

Inteligentne systemy nie tylko stwarzają możliwość automatyzacji wielu procesów zachodzących w domu, ale pozwalają również na zdalny dostęp do niego w każdej chwili i z każdego miejsca, a wszystko to za pomocą najzwyklejszego telefonu komórkowego. Tym samym mamy pełną kontrolę stanu wszystkich urządzeń, łącznie z podglądem obrazu z monitoringu. Nasz domofon automatycznie wyśle nam zdjęcia ludzi stojących przy furtce. Dom zintegruje się z naszym kalendarzem Google, pobierze muzykę z naszego tabletu, skosi trawę czy zrobi nam rano kawę. Lista możliwych funkcji jest bardzo długa i obejmuje nawet tak egzotyczne propozycje jak integracja dronów do automatycznego monitorowania stref alarmowych czy opiekę nad osobami starszymi. Z każdym dniem użytkownicy wymyślają kolejne zastosowania. Jedyne, co nas ogranicza, to wyobraźnia.

 

 

Które z tych funkcjonalności są najczęściej stosowane w polskich domach i jakie są ich koszty?

Najczęściej instalowaną przez nas funkcjonalnością jest inteligentne sterowanie roletami i ogrzewaniem domu. Sterowanie roletami jest niezmiernie wygodne i użytkownicy bardzo szybko się do niego przyzwyczajają. Weźmy na przykład system, który delikatnie otworzy rolety na sygnał naszego budzika. Najpierw wpuści niewielką ilość światła i dopiero po 10 minutach otworzy roletę w pełni, aby dać nam czas na dojście do łazienki i łagodne wybudzenie. Oczywiście rolety otworzą się tylko, gdy na zewnątrz będzie już jasno, co jest szczególnie wygodne zimą. Gdy zacznie zapadać zmrok, rolety automatycznie się zamkną, aby zapewnić nam prywatność. Dodatkowo, inteligentne rolety w połączeniu ze stacją po- godową pozwolą nam uniknąć przegrzewania domu latem i jego nadmiernego wychładzania, np. podczas porywistych wiatrów. Daje to poczucie komfortu i przekłada się na realne oszczędności.

Inteligentne sterowanie ogrzewaniem domu jest jedną z tych funkcjonalności, które najbardziej wpływają na obniżenie naszych rachunków. Znajdziemy na rynku systemy, które korzystają z bardzo zaawansowanej logiki i potrafią same przewidzieć tempo nagrzewania i wychładzania każdego pomieszczenia. W połączeniu ze stałym monitoringiem warunków pogodowych oraz zastosowaniem odpowiednich algorytmów daje to zaskakujące efekty. Nasz system wie, jaki jest czas potrzebny na nagrzanie danego pomieszczenia, i dba o najbardziej optymalne wykorzystanie ciepła. Jest to niezwykle wygodne i oszczędne rozwiązanie, szczególnie gdy mamy ogrzewa- nie podłogowe. Dodatkowo, dzieląc nasz dom na kilka stref termicznych, w każdej z nich może ustawić inną temperaturę w zależności od godziny, dnia tygodnia czy harmonogramu obecności domowników. Kolejną zaletą jest łatwość sterowania takim ogrzewaniem.

Zamiast zaawansowanych termostatów naściennych, które są zazwyczaj bardzo trudne w obsłudze, w inteligentnym domu używamy do zmiany parametrów czy trybu ogrzewania jedynie telefonu, komputera, pilotów lub prostego przycisku na ścianie.

 

Czy systemy inteligentnego domu są drogie?

Wielu osobom kojarzą się one z horrendalnymi kwotami i tak rzeczywiście było kilkanaście lat temu. Dzisiaj tego typu rozwiązania są dostępne w bardzo atrakcyjnych cenach.

Ogromną popularnością cieszą się w ostatnim czasie systemy bezprzewodowe. Po pierwsze dlatego że nie wymagają ingerencji w instalację elektryczną, a po drugie z tego powodu, że wyprowadzając się z domu czy mieszania, możemy je zabrać ze sobą. Co więcej, systemy te cechuje bardzo korzystna cena. Przykładowo, rozwiązania marki Delta Dore, na które klient zyskuje 5-letnią gwarancję, możemy wycenić już na 3-4 tysiące złotych. Za tę kwotę klient przy pomocy smartfona będzie w stanie sterować ogrzewaniem, obwodami oświetleniowymi, kilkoma roletami czy alarmem. To świetne i bardzo popularne rozwiązanie, które coraz częściej instalujemy nawet w niewielkich mieszkaniach.

 

Czy inteligentny dom to tylko większy komfort dla jego użytkownika czy może idą za tym również wymierne oszczędności?

Inteligentny dom to przede wszystkim większe bezpieczeństwo oraz oszczędność. Według Stowarzyszenia DOMERGIE z Francji, skupiającego producentów sprzętu elektrycznego i elektronicznego, dom, w którym samo ogrzewanie zarządzane jest przez system automatyki budynkowej, jest o 22% tańszy w użytkowaniu niż dom standardowy. W przypadku posiadania klimatyzacji spore oszczędności możemy zyskać, integrując rolety z funkcją automatycznego zacieniania.

Podlewanie ogrodowe sprzężone z czujnikami opadów i wilgotności gleby pomoże obniżyć rachunki za wodę. Oprócz tego inteligentny dom pomoże nam zapobiegać sytuacjom narażającym domowników na duże i nieplanowane koszty, np. czujniki zalania automatycznie odetną główny zawór wody w przypadku wykrycia wycieku.

 

Czy istniejący dom można przerobić na inteligentny budynek bez gruntownego remontu?

Tak. Każdy dom może stać się domem inteligentnym. To zasługa bezprzewodowych systemów automatyki budynkowej. Dzięki nim możemy przeistoczyć nasz dom z tradycyjnego w inteligentny bez ingerencji w istniejącą instalację elektryczną. Systemy te buduje się za pomocą modułów wkładanych bezpośrednio do puszek pod włączniki i gniazdka. Niektórzy producenci dają na swoje produkty nawet 5 lat gwarancji.

 

Koncepcja Internet of Things zakłada, że wszystkie przedmioty mogą pośrednio lub bezpośrednio wymieniać dane za pomocą sieci. Czy niedługo wszystkie urządzenia w naszych domach będą mogły być sterowane przez Internet?

Internet Rzeczy jest koncepcją, którą wspierają producenci inteligentnych systemów już od kilku lat. Wymusza ona na producentach urządzeń większą otwartość oraz zdecydowanie ułatwia integrację. Już w tej chwili nasze systemy dają możliwość zdalnego sterowania większością urządzeń w naszym domu. Koncepcja Internet of Things umożliwia nam pójście o krok dalej, dając dostęp do zaawansowanej diagnostyki urządzeń oraz praktycznego wykorzystania informacji pobieranych z Internetu. Przykładową funkcją przez nas stosowaną jest pobieranie danych z drogowych stacji pogodowych znajdujących się w naszej okolicy i wykorzystanie ich do zarządzania ogrzewaniem oraz podlewaniem ogrodu. Potrafimy też zdalnie monitorować osprzęt AGD, w tym pralkę, zmywarkę, piekarnik czy automat do kawy.

 

Czy polski rynek jest już gotowy na tego typu rozwiązania? Polacy sami chcą z nich korzystać czy musicie mocno inwestować w promocję i edukację rynku, aby wygenerować popyt?

W Polsce nadal jest to rynek niszowy, ale to nie znaczy, że Polacy nie mają coraz większej świadomości dotyczącej nowoczesnych technologii. Nasz rynek bardzo dynamicznie się rozwija, jednak Homelogic cały czas inwestuje w promocję proponowanych rozwiązań. Jesteśmy częstymi gośćmi na targach czy konferencjach, organizujemy też szkolenia. Z ogromną przyjemnością przekazujemy swoją wiedzą i zbieramy coraz szersze grono partnerów chętnych do dyskusji. To wspaniała okazja do dzielenia się naszym doświadczeniem, jak również do wymiany opinii i spostrzeżeń. Przeszkolone przez nas osoby to kolejni propagatorzy idei inteligentnego domu, którzy pomogą jej w pełni rozwinąć skrzydła w Polsce. Dzięki tym zabiegom Polacy coraz częściej sięgają po systemy automatyki budynkowej.

 

Jakie są zagrożenia przy tego typu systemach? Czy istnieje ryzyko, że przy braku zasilania nie będziemy w stanie sterować naszymi urządzeniami albo gdy ktoś ukradnie nam smartfon, będzie mógł w prosty sposób wyłączyć alarm w naszym domu i się do niego włamać?

Brak zasilania w obecnych czasach w tradycyjnym domu oznacza wyłączenie ogrzewania, zablokowanie rolet i niemożność podgrzania wody na herbatę. Systemy inteligentnego domu prze- widują wykorzystanie podtrzymania napięcia czy to z generatorów, czy z systemu akumulatorów ładowanych za pomocą fotowoltaiki. System dodatkowo zadba o efektywne wykorzystanie energii, np. wyłączając automatycznie niepotrzebne obwody w celu zapewnienia jak najdłuższego utrzymania lodówki.

Kwestia ogólnego zabezpieczenia systemów informatycznych jest bardziej złożona. Obecnie na rynku jest dostępnych kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset systemów. W naszym odczuciu tylko kilkanaście z nich zasługuje na uwagę, między innymi ze względu na kwestie bezpieczeństwa. Te najpoważniejsze rozwiązania są bardzo dobrze zabezpieczone. Sama kradzież smartfona nie jest tutaj problemem, zazwyczaj ważne opcje, takie jak rozbrojenie alarmu, są dodatkowo chronione, np. kodem PIN. Najważniejsze jest ogólne zabezpieczenie naszej sieci LAN oraz wybór sposobu realizacji dostępu zdalnego. Podczas instalacji inteligentnego systemu doradzamy klientom w kwestiach bezpieczeństwa, sugerując odpowiednią infrastrukturę i konfiguracji sieci.

Warto dodać, że nadal największym zagrożeniem dla naszego dobytku są klasyczni złodzieje. Dobry system inteligentnego domu potrafi bardzo wiernie symulować obecność właścicieli podczas ich nieobecności. To w po- łączeniu z systemem wideodomofonowym zapamiętującym twarze dzwoniących do naszych drzwi oraz integracją systemu alarmowego czy monitoringu powoduje, że jeszcze nigdy domy nie były tak bezpieczne jak w erze domów inteligentnych.

 

W jakim kierunku będzie zmierzał rozwój inteligentnych budynków? Czy niedługo wszyscy będziemy mieszkać w „zintegrowanym świecie”?

Jesteśmy przekonani, że tak właśnie będzie. Już niedługo każdy z nas będzie mógł na smartfonie śledzić zużycie mediów swojego domu, dowiadywać się, ile energii elektrycznej wyprodukowały jego panele fotowoltaiczne, a dom będzie reagował na nasz nastrój i porę dnia, dopasowując oświetlenie, muzykę i serwując nam kawę wtedy, gdy będziemy tego potrzebowali. Już dziś jesteśmy przygotowani technologicznie na wszystkie z tych udogodnień. Inteligentne domy pozwolą nam zyskać zdecydowanie więcej czasu dla siebie i rodziny. Dotychczasowe czynności, jak np. podlewanie trawnika i jego koszenie, przejmie za nas system. Za kilka lat nie będziemy robili tradycyjnych zakupów. Lodówka sama będzie tworzyła wirtualną listę produktów, które dostawcy przywiozą nam do domu. Uważam, że każde rozwiązanie, które pozwoli oszczędzać nasz czas i wysiłek, zostanie szeroko i entuzjastycznie przyjęte. Przecież jeszcze nie tak dawno za zbyteczny wydatek uznawaliśmy automatycznie otwieraną bramę wjazdową do domu czy elektrycznie sterowane rolety. Dziś już chyba nikt nie wyobraża sobie życia bez nich. Taka sama droga czeka nasze domy. Inteligentny dom to przyszłość, która czeka na nas już dziś.

 

Jakub Wierciński Dyrektor techniczny w firmie Homelogic

www.HomeLogic.pl

Artykuł pochodzi z magazynu Nowoczesne Zarządzanie nr 2/2014.