Nowa era w docieraniu z ofertą do klientów

Charakterystyczną cechą naszej codzienności jest ogromna zmienność. Dotyczy ona w zasadzie każdej sfery życia, które jest w głównej mierze napędzane rozwojem technologicznym. Technologia serwuje nam coraz większe możliwości, o których wcześniej nie było mowy. Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy znowu u progu rewolucji, związanej tym razem z wykorzystaniem technologii Bluetooth 4.0 BLE (Bluetooth Low Energy).

Zaledwie parę lat temu sprzedaż w Internecie dopiero stawiała pierwsze kroki, a sama idea nabycia jakiegoś produktu lub usługi online była czymś nie do wyobrażenia. Patrząc na dzisiejszy świat, widzimy gołym okiem, jak bardzo zmieniło się nie tylko to podejście, ale także nastawienie do e-handlu. Rynek e-commerce rośnie dziś z roku na rok dwucyfrowo i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższych latach miało być inaczej.

POTĘGA TO M-COMMERCE

Bardzo wielu przedsiębiorców przekonało się o sile sprzedaży w Internecie. Maksymalizując zyski i minimalizując koszty, trudno nie zauważyć potencjału rynku e-commerce.

Początkowo działalność w Internecie była pewnym uzupełnieniem sprzedaży w modelu tradycyjnym, stacjonarnym. Obecnie przedsiębiorcy wychodzą od sprzedaży online i w tym obszarze koncentrują swoje siły. Nieograniczony dostęp do rynku zbytu sprawia, że prowadzenie biznesu jest łatwiejsze, i potęguje efekt.

Popularyzacja Internetu oraz boom na rozwiązania mobilne odgrywają tutaj również ogromną rolę i napędzają całą machinę. Wszystko to spowodowało szybką reakcję ze strony popytu – konsumenci znaleźli realne korzyści dla siebie, przede wszystkim oszczędność czasu oraz pieniędzy.

Śledząc rynek, można zauważyć, że coraz wyraźniej wyodrębnia się na nim trend m-commerce (mobile commerce) – czyli handel wykorzystujący urządzenia mobilne, głównie smartfony oraz tablety, jako źródło dotarcia do oferty w Internecie. Rozwija się on znacznie szybciej niż rynek e-commerce. W 2012 roku za pomocą urządzeń mobilnych konsumenci w Polsce dokonali zakupów na kwotę 0,7 mld zł. Szacuje się, iż w 2014 roku kwota ta wyniesie 1,8 mld zł. Dane te nie pozostawiają złudzeń – mamy do czynienia z mobilną rewolucją w e-handlu. Nie zanosi się również na to, aby trend łączący e-commerce oraz mobile miał zahamować. Wręcz przeciwnie, jak się okazuje, może jeszcze przyspieszyć za sprawą technologii, która w Polsce nie jest jeszcze bardzo znana, ale odnosi już wielki sukces za oceanem. Mowa o technologii beacon wykorzystującej Bluetooth 4.0 (więcej o tej technologii w artykule: Małe wielkie beacony).

 

BEACON NARZĘDZIEM M-REWOLUCJI

Beacony umożliwią to, co do tej pory istniało jedynie w sferze projektów, wpłyną również na rozwiązanie problemów przedsiębiorców działających w wielu branżach, w tym sprzedawców. Dzięki nowemu rozwiązaniu to informacja będzie teraz „szukać” klienta,

a nie klient jej (tak jak w przypadku technologii NFC). Zmieni się więc kierunek interakcji, co z poziomu konsumenta wpłynie m.in. na oszczędność czasu. Sprzedawcy natomiast będą mogli skutecznie przeciwdziałać naturalnemu procesowi utraty klientów, a nawet czerpać korzyści z modnego obecnie showroomingu dzięki możliwości łączenia świata realnego z wirtualnym (e-commerce) poprzez kompleksową ofertę prezentowaną klientowi na urządzeniach mobilnych wykorzystujących technologię beacon.

Jak to działa? Dziś bardzo często klienci przychodzą do sklepu po to, aby obejrzeć lub przymierzyć jakiś przedmiot, później natomiast wracają do domów i zamawiają wybrany i sprawdzony towar przez Internet. Sztuką jest sprawienie, aby klient dokonał zakupów online u tego samego właściciela, w którego sklepie fizycznym wybierał interesujący go przedmiot. Beacon jest doskonałym narzędziem łączącym te dwa światy. Sprawdzi się on także w przypadku braku w sklepie potrzebnego koloru czy rozmiary o dzięki beaconom konsument będzie mógł jeszcze w sklepie zamówić pożądany towar z dostawą do domu.

Beacony mają ogromny potencjał, również dlatego że ciągle rośnie liczba ich potencjalnych odbiorców. Według badań przeprowadzonych w 2013 roku przez firmę PayPal obecnie 14% Polaków korzysta z tabletów, a 41% ze smartfonów. Natomiast – jak donoszą badania przeprowadzone przez firmę Gartner – liczba sprzedanych globalnie w 2014 roku urządzeń przekroczy 2,4 miliarda. Urządzenia brane pod uwagę w badaniach to komputery, tablety i smartfony. Spośród sprzedanych w roku 2014 urządzeń 88% stanowić będą smartfony i tablety. Według prognoz Gartnera w przyszłym roku sprzedanych zostanie więcej tabletów niż komputerów osobistych.

Potencjał nowej technologii zauważył już Comarch i odpowiedział na zapotrzebowanie rynku własnym rozwiązaniem. Comarch Beacon składa się z nadajnika beacon, aplikacji na smartfony oraz usługi do zarządzania beaconami. Nowe narzędzie to transmiter, który rozsyła zdefiniowany sygnał rozpoznawany przez kompatybilne urządzenia. Sygnały te rozpoznawane są jako trzy numery – UUID, identyfikujący z reguły rodzaj usługi, i dwa numery dodatkowe odpowiadające za rozpoznanie funkcji. Odbiornikiem może być dowolne urządzenie obsługujące Bluetooth 4.0, który obecnie staje się standardem wyposażenia smartfonów. Comarch Beacon do wykonania akcji wymaga od użytkownika zainstalowania na swoim urządzeniu z Bluetooth 4.0 dedykowanej aplikacji opracowanej przez Comarch. Jest to uniwersalna aplikacja, która jest na tyle elastyczna, że może być dostosowana do potrzeb konkretnego wdrożenia. Na jej żądanie urządzenie (np. smartfon) skanuje otoczenie w poszukiwaniu konkretnego sygnału. Gdy takowy zostanie znaleziony i „pasuje” do aplikacji, aplikacja ta wywołuje określoną funkcję. Może to być wyświetlenie monitu (np. przywitanie klienta czy informacja o oczekującym zamówieniu), zameldowanie się w konkretnym miejscu, wyświetlenie spersonalizowanej oferty i promocji czy geolokalizacji klientów w sklepie i śledzenie ich zachowania. Warto podkreślić, że zarówno projektowanie aplikacji, jak i produkcja urządzeń-transmiterów odbywa się w całości w Comarch R&D Center w Krakowie. Obecnie trwają prace nad uwzględnieniem dodatkowych rozwiązań poszerzających funkcjonalność zwykłego beacona dostępnego na rynku – jest to pokłosie doświadczeń zebranych przy pilotażowych wdrożeniach w kilku krajach.

Comarch nie ogranicza się do konkretnej branży, gdyż możliwości zastosowania beaconów widzi w wielu segmentach rynku, tj. sprzedaży (detalicznej, hurtowej, e-commerce), bankowości, produkcji, logistyce i innych. Nowe rozwiązanie oferowane jest klientom Comarch jako rozszerzenie funkcjonalności aktualnej oferty Comarch (np. systemów lojalnościowych, ERP, retail, e-commerce), a także jako samodzielne rozwiązanie stand-alone.

 

JAK WMONTOWAĆ BEACONY W RZECZYWISTOŚĆ?

Nasuwa się więc pytanie, jak wykorzystać te nowości? Pomysłów na zastosowanie beaconów stale przybywa i są naprawdę zróżnicowane.

Pierwsze rozwiązania są wykorzystywane już od jakiegoś czasu na Zachodzie – służą w sklepach do prezentowania spersonalizowanych ofert oraz nawiązywania bliższego kontaktu z klientami.

Przykładem mogą być sklepy Apple (Apple zresztą mocno wspiera tę technologię po własną nazwą iBeacon), w których klienci posiadający zainstalowaną aplikację otrzymują komunikaty powitalne, promocyjne czy informacyjne o konkretnych produktach. Technologia beaconów jest też praktycznie wykorzystywana już w Polsce. W warszawskim Stołecznym Centrum Osób Niepełnosprawnych dzięki beaconom rozmieszczonym w urzędzie oraz dedykowanej aplikacji mobilnej użytkownicy korzystają z wirtualnego przewodnika po budynku wraz z informacjami na temat tego, co i w którym miejscu mogą można załatwić. We wrześniu br. Warszawa zajęła 2 miejsce w konkursie Mayors Challenge, w którym udział wzięło 155 miast europejskich, zdobywając tym samym 4 mln zł na rozwój projektu Wirtualna Warszawa wykorzystującego technologię beacon.

Pierwsze praktyczne biznesowe wdrożenia (w branżach: finanse&banking, retail oraz obsługa konferencyjna) przeprowadza obecnie także Comarch na zaprojektowanych i opracowanych przez siebie beaconach. Trwa już pilotażw jednym z innowacyjnych polskich banków, finalizowane są także rozmowy z pierwszymi potencjalnymi klientami we Francji oraz za oceanem. Comarch Beacon jest zintegrowany z systemami Comarch ERP, a także zewnętrznymi systemami, dzięki czemu wkrótce krakowska firma będzie mogła zaprezentować całkowicie nowe usługi dla klienta masowego.

 

JEDNYM ZDANIEM

Technologia beacon to olbrzymi potencjał i nieskończenie wiele zastosowań gwarantujących całkowicie nową komunikację z klientem oraz nowe podejście do marketingu i promocji.

 

Autor: Tomasz Bernacki Product Manager Comarch ERP e-Commerce

Artykuł pochodzi z magazynu Nowoczesne Zarządzanie nr 2/2014.