Kryzys na rynkach finansowych wystawił na ciężką próbę praktycznie wszystkie działające podmioty finansowe. Co więcej, pokazał, że temat ryzyka rynkowego dotyczy większości organizacji działających nie tylko w branży finansowej, ale również w wielu innych gałęziach gospodarki. Najmniej dotkliwie skutki kryzysu odczuły instytucje, które konsekwentnie realizują politykę kontroli podejmowanego ryzyka. Kompleksowe podejście do zarządzania ryzykiem rynkowym to jeden z wyznaczników nowoczesnych rozwiązań w tym zakresie.

Kto powinien zarządzać ryzykiem rynkowym?
Instytucje narażone na ryzyko rynkowe to między innymi fundusze inwestycyjne i emerytalne, co wynika z profilu ich działalności, skupiającego się na lokowaniu kapitału w instrumenty finansowe obarczone ryzykiem wahań cen akcji, surowców, stóp procentowych czy też kursów walut. W przypadku banków, obok tradycyjnego wymogu zarządzania ryzykiem wynikającego z regulacji (np. Basel II), temat zarządzania ryzykiem zawiązany jest również z ofertą banków w zakresie coraz bardziej popularnych instrumentów pochodnych i strukturyzowanych. Dla przedsiębiorstw kluczowa staje się rzetelna wycena transakcji, głównie tych zawieranych z bankami, zabezpieczająca podmioty przed niekorzystnymi wahaniami notowań stóp procentowych, walut bądź surowców, jak również kontrola ryzyka związanego z rozliczaniem transakcji w walutach obcych.

Jak zarządzać ryzykiem?
Kompleksowy system zarządzania ryzykiem powinien umożliwić w pierwszej kolejności właściwą identyfikację czynników ryzyka, na które narażony jest podmiot, a następnie ocenę tego ryzyka uwzględniającą między innymi rzetelną wycenę posiadanych instrumentów. Analiza ryzyka powinna być dokonywana zarówno na poziomie globalnym wszystkich pozycji w portfelu, jak również w przekrojach poszczególnych czynników ryzyka bądź innych poziomów agregacji i umożliwiać tym samym identyfikację najbardziej lub najmniej ryzykownych obszarów inwestycji. Posiadając pełny obraz ryzyka, podmiot powinien mieć możliwość zbadania potencjalnych scenariuszy rynkowych tak, by móc z określonym prawdopodobieństwem oszacować możliwe straty, które mogą zaistnieć „na portfelu”. Szczególnym przykładem takich scenariuszy są szoki rynkowe, historyczne oraz symulowane, które, jak to miało miejsce w przeszłości, mogą doprowadzić do upadłości nawet pozornie stabilne podmioty. Badanie sytuacji „co by było, gdyby” dotyczy również oceny potencjalnego wpływu nowych operacji w ramach portfela inwestycyjnego, w szczególności transakcji zabezpieczających, na ogólny poziom ryzyka. W tym zakresie ważne jest stałe monitorowanie limitów ryzyka – czy to na poziomie klasy aktywów, czynnika ryzyka czy też dealera bądź zarządzającego, podejmującego decyzje inwestycyjne. W sytuacji, gdy analizowany poziom ryzyka nie jest akceptowalny, przedsiębiorstwo bądź instytucja finansowa powinny dążyć do jego zmiany poprzez modyfikację struktury portfela. Wsparcie systemu w tym zakresie powinno dawać możliwość skorzystania z narzędzi optymalizujących skład portfela. Umożliwią one taką modyfikację struktury portfela, która doprowadzi do osiągnięcia akceptowalnego poziomu ryzyka.

Czy system informatyczny może wspierać zarządzanie ryzykiem?
Należy pamiętać, że zarządzanie ryzykiem to jednak przede wszystkim odpowiedzialność kadry zarządzającej i odpowiednich specjalistów w firmie. Sam system jest jedynie narzędziem usprawniającym skomplikowane procesy obliczeniowe bądź identyfikującym ważne sygnały istotne dla oceny ryzyka działalności. Ostatnie kłopoty przedsiębiorstw związane z zastosowaniem opcji walutowych są w głównej mierze przykładem braku zrozumienia istoty instrumentów pochodnych i związanego z nimi jak z większością instrumentów finansowych ryzyka (nie licząc sporadycznych przypadków nierzetelnego przekazywania klientom informacji na temat emitowanych instrumentów przez kontrahentów, co zdarzało się już w historii). Świadomość możliwego ryzyka w połączeniu z kompleksowym narzędziem do ich oceny jest jednym z kluczowych czynników, które mogą uchronić instytucje przed skutkami kryzysów finansowych, jak również pomóc w efektywnym zarządzaniu ryzykiem w czasach bardziej stabilnego zachowania rynków finansowych. Comarch już od kilku lat zajmuje się tematyką ryzyka rynkowego i kredytowego, zarówno w związku z prowadzoną na szeroką skalę współpracą z instytucjami oferującymi usługi inwestycyjne, jak również dzięki obsłudze projektów realizowanych dla branży energetycznej czy bankowej. W ostatnim okresie kluczowym wydarzeniem była w tym zakresie realizacja funkcjonalności zarządzania ryzykiem w ramach dofinansowania ze środków UE (zakończona pozytywnym audytem przeprowadzonym przez MNiSW w marcu bieżącego roku). Dotychczas zrealizowane rozwiązania, jak i te obecnie wdrażane adresowane są do szerokiej bazy klientów. Uwzględniają jednocześnie specyfikę działalności w poszczególnych sektorach: finansowym, bankowym, jak i w każdej gałęzi gospodarki, w której przychody podmiotów w istotnej części zależne są od wahań czynników rynkowych.

Przeczytaj także wywiad ze Sławomirem Wójcikiem, ekspertem Comarch ds. zarządzania ryzykiem >>
Poznaj system zarządzania ryzykiem rynkowym - Comarch Risk Management >>

Skontaktuj się z ekspertem Comarch

Powiedz nam o potrzebach Twojej firmy. Znajdziemy idealne rozwiązanie.